Miłość

 

Dla każdego indywiduum jest ona w jego świecie czymś innym, niepowtarzalnym.

Siła nieznana a wyczuwalna przez człowieka, sercem sądzona, ale do myśli

interpretacji należąc, jest siłą najmocniejszą!

Czy należy ona do Psyche?

Miłośnicy interpretują ją jako rodzaj niewydolności mózgu, ale trudno im ją

sklasyfikować, gdyż mózg chorym będąc nie może przecież sam siebie sądzić.

Czy słyszał ktoś kiedy wariata, świadomie się wypowiadającego na temat swojego mózgu

chemicznej nierównowagi?

Czasami myślę, że miłość jest urojeniem kwadratowej wyobraźni, czyli falsyfikatu

nadzieją podpartego na gruncie pożądania erotycznego.

Romantycy w swej delirycznej wyobraźni wzdychać będą, że do jej zaistnienia muszą się

spotkać ponownie dwie dusze nieśmiertelne.

A ich przeciwnicy, ci z przymrużeniem oka i platonicznie miłość traktujący, upierać się

będą, że jedna dusza plus piękny rozum do zaistnienia jej w zupełności wystarczy.

Nie wiem.

W śmieszny sposób przez ludzi na ich modłę tłumaczona i klasyfikowana, staje się

miłość tarczą obronną i ucieczką przed wszystkim!
                                 
A ona, tak jak wszystko żywe, tylko jednego oczekuje - miłości.

 

 

Szczęśliwy jest ten, kto zrozumiał czym jest miłość, gdyż ją
przeżył. Tylko zdradzając ją i cierpiąc mógł tego dokonać.

 

 

Popularność frazesu miłości doprowadza samość miłości do sytuacji patowej.

Któż chce sytuacji patowych?

Pstrokaciźnie tak wielu człowieczych wymysłów jedno słowo podołać nie może.

Twarz mi się wykrzywia, gdy o człowieczej interpretacji miłości rozmyślam.

Błagam, rezerwujcie to słowo tylko do tego, do czego ono należy.

Patowość i pstrokacizna prowadzi do powolnej utraty najlojalniejszej

i najdoskonalszej z człowieczych zalet, przezwanej tożsamością.

Tożsamość to królowa bycia sobą!

Będąc sobą, o miłość nie musisz dbać czy tęsknić za nią.

Jest ona zawsze w tobie.

Nie masz mocy, żebyś był sobą?

Durny.

 

Sam się do krzyża przybić nie umiesz?!

 

 

 
  : strona główna : : pisarstwo : pdf DRUKUJ